Fragment Nie ważne ile razy zamknęłabym i ponownie otworzyła oczy, i tak za każdym razem widziałam to samo rozciągającą sie przede mną pustkę. Wszechogarniającą mnie ciemność jakbym została sama jedyna na tym świecie. Rozejrzałam się wokół chcąc sie upewnić czy naprawdę nic wokół mnie nie ma. Wszędzie to samo. Nie mogłam niczego dostrzec. Podniosłam wzrok w górę mając nadzieję, że może jednak nade mną znajdzie sie jakieś światło w tych ciemnościac
Prawie jak akt xD
no cóż